Opis forum
Użytkownik
Na początek przepraszam za długą nieaktywność. Mam nadzieję, że żadna siła wyższa nie wyrzuciła mnie z redakcji na dobre Załączam swój tekst, mam nadzieję, że nie za krótki:
Oportunizm w ruchu lewicowym nie jest hasłem dzisiejszych czasów. Pojawił się w XIX wieku i trzyma się nadal. Co gorsze, jest dziś nurtem dominującym, szczególnie w Polsce. Olsztyn na tym tle nie wyróżnia się.
Na początek posłużę się definicją „oportunizmu w ruchu robotniczym” z Encyklopedii Popularnej PWN (wydanie czternaste, Warszawa 1982) – „historycznie zmienna całość tendencji reformistycznych lub lewackich w międzynarodowym ruchu robotniczym polegających na: przystosowywaniu myśli programowej partii robotniczej do spontanicznego rozwoju rzeczywistości społecznej oraz do żywiołowych dążeń klasy robotniczej i mas ludowych, podporządkowanie podstawowych interesów klasowych proletariatu interesom doraźnym, rezygnacji z walki o socjalistyczną perspektywę rozwoju społecznego za cenę chwilowych ustępstw ze strony burżuazji, co w ostatecznej konsekwencji prowadzi do podporządkowywania perspektywicznych, klasowych interesów proletariatu interesom burżuazji”.
Definicja ta ma nam wiele do powiedzenia. Na początek trzeba jednakże zauważyć, iż jest to definicja z punktu widzenia leninizmu czy socjalizmu realnego a nie chwili współczesnej. Jednakże dziś, bardziej niż kiedykolwiek widzimy czym jest „podporządkowanie podstawowych interesów klasowych proletariatu interesom doraźnym” w praktyce. Pokazał to nie kto inny jak Sojusz Lewicy Demokratycznej w sejmie, głosując nad tzw. „pomostówkami”. Czy w interesie ludzi pracy było ich zniesienie? Zdecydowanie nie, był to oportunizm w czystej postaci. Oportunizm, który znamy z czasów rządu SLD-UP(-PSL) z Leszkiem Millerem na czele.
Patrząc na wyniki wyborów do Parlamentu Europejskiego w naszym regionie, co zauważamy? Po pierwsze, co oczywiste, triumf prawicy – 80,63% (razem z PSL, bez ludowców – 71,52%). I jest to wróg zewnętrzny z którym poradzić sobie na dziś lewica nie może. O problemach lewicy w aspekcie ogólnoeuropejskim nie ma tu miejsca aby się rozprawiać. Jest jednak inna, warta przejrzenia statystyka.
Wybory (biorę pod uwagę wyłącznie okręg olsztyński) dają następujące proporcje (wśród głosów oddanych na lewicę): aż 75% na koalicję SLD-UP, czyli na oportunistów (SLD-UP, CentroLewica, Samoobrona) głosowało 94% elektoratu lewicowego! Z pozostałych 6% dwie trzecie to głosy oddane na Polską Partię Pracy a reszta – Polską Partię Socjalistyczną.
Jest to największy, jak sądzę, problem, przed którym stoi lewica. Czy mówić (retorykę taką przyjęła PPS), że Sojusz lewicom nie jest? Czy walczyć z oportunizmem? Walka ta, będzie bardzo trudna (głównym przeciwnikiem, jest ustawa o finansowaniu partii politycznych). Nie można, moim zdaniem, powiedzieć, że SLD to nie lewica, bo brzmi to dla przeciętnego człowieka jak dla katolika herezja antytrynitaryzmu. Oportunizm istniał zawsze, zawsze trzeba było go zwalczać, ale nie odbierajmy SLD miana lewicy. Nie wolno tego robić, chodźmy Sojusz rzeczywiście lewicom nie był, ze względu na świadomość ludową. Lud trzeba przekonywać do swojego programu, a nie do swojej nazwy. I kończąc, chciałbym zamieścić cytat z Szekspira: „What's in a name? That which we call a rose, by any other name would smell as sweet.” – jeśli nazwiemy oportunistów lewicą, czy to uczyni z nich prawdziwą lewicę?
Mtj
Offline